
Strøna – dzika lofocka góra, której się nie zapomina
łowem wstępu. Strøna to nie jest góra dla każdego. Ale jeśli czujecie, że Lofoty to dla was coś więcej niż zdjęcia i punkty na mapie – to wejście zapamiętacie na zawsze. Nie tylko przez pot, wysiłek i techniczny trud, ale przez tę ciszę na szczycie, która mówi więcej niż jakiekolwiek słowa.
Czego dowiecie się z tego wpisu
ToggleMIEJSCE

Strøna, licząca 906 m, wyrasta samotnie na północnym krańcu wyspy Austvågøy jako stożkowaty i majestatyczny szczyt. Dla większości turystów na Lofotach pozostaje ukrytym klejnotem – szczytem, który nie pojawia się na liście „must‑see”, ale zostawia trwały ślad w sercu tych, którzy zdobyli jego wierzchołek.
Na Lofotach są miejsca znane wszystkim: Reinebringen, Ryten, Festvågtinden. Są też szlaki, które trzeba odkryć samemu – w ciszy, wśród chmur, z sercem bijącym szybciej nie tylko od wysiłku, ale i od zachwytu.
To nie jest szczyt, który zobaczysz na każdej pocztówce. Nie prowadzą tu tłumy. Może właśnie dlatego wrażenia są tak intensywne, a uczucie „zdobycia” – bardziej osobiste.
dojazd
Jeśli ruszacie ze Svolvær:
Jedźcie drogą E10 na północ, w kierunku Harstad.
Zjedźcie w kierunku Fiskebøl i tuż przy przystani promowej odbijcie w górę w lewo na wąską lokalną drogę.
- Za początkiem szlaku znajduje się mała zatoczka po lewej stronie, 68°26’06.3″N 14°43’55.5″E, na dosłownie dwa auta. Ale skręcając w prawo, tuż przy zatoczce, możecie poszukać miejsca parkingowego bliżej wybrzeża.
- Szlak nie jest bardzo dobrze oznaczony, ale zaczyna się zaraz za domami po lewej stronie, śmiało możecie przejść, przez plac.
Ze Svolvær będziecie jechać około 40 minut, wszystko zależy od sezonu.

OPIS SZLAKU
Etap pierwszy – dolina i jezioro (ok. 2,3 km)
Przez pierwsze 2,3 kilometry trasa prowadzi spokojną, choć niezupełnie płaską doliną. Towarzyszyć wam będzie jezioro i otaczające krajobrazy – trawiaste zbocza, niewielkie potoki, krzewy i mchy. To dobry moment, by złapać rytm, rozgrzać mięśnie i przygotować się mentalnie na to, co przed wami.
Ścieżka choć nie jest opisana, jest dobrze oznakowana i łłatwa do śledzenia – zwłaszcza jeśli korzystacie z mapy offline ( tu niezmiennie maps.me i Alltrails) lub aplikacji GPS. To również jedyny odcinek, gdzie możecie spokojnie rozmawiać, robić zdjęcia i chłonąć ciszę Lofotów.
Przewyższenie po około 2 km to prawie 300 m.
WAŻNE: To tutaj znajduje się ostatnia możliwość napełnienia wody, będziecie przekraczać strumyk. Wyżej nie macie już takiej możliwość.
Etap drugi – strome podejście do przełęczy (ok. 2–3 km)

Po około 2,3 kilometrach szlak odbija w górę, ostro w stronę przełęczy. To tutaj zaczyna się pierwsza stroma wędrówka. Teren staje się techniczny, pełen luźnych kamieni ( zwłaszcza w suche dni) i wymagający dobrej kondycji oraz uwagi.
W tym fragmencie nie ma żadnych lin ani dodatkowych zabezpieczeń. To czysta, surowa góra. Przejście wymaga dobrej równowagi, pewności na nogach i koncentracji. W trudnych warunkach (np. po deszczu) ten odcinek może być naprawdę wymagający i śliski.
Kiedy dotrzecie na przełęcz – odetchnijcie. To nie koniec, ale już za moment czeka was ostatni, najciekawszy etap.
Przewyższenie do przełęczy to 420 m.
Etap trzeci – podejście na szczyt Strøna

Od przełęczy skręcacie w lewo, w stronę kamienistego grzbietu. Uwaga – to miejsce może zmylić. Pierwszy widoczny szczyt to nie jest jeszcze Strøna, a jedynie skalisty wypiętrzony próg. Za nim znajduje się drugi szczyt, a dopiero trzeci, najdalszy to właściwa Strøna – 906 m n.p.m.
W tym fragmencie czeka was najbardziej techniczne podejście, gdzie pojawiają się trzy miejsca z linami asekuracyjnymi. To nie są via ferraty, ale liny pomocnicze zamocowane w newralgicznych punktach.
Pierwsze dwie liny pomogą wam pokonać krótkie, pionowe odcinki skalne.
Trzecie zabezpieczenie to metalowy łańcuch, który wspomoże was w finalnym podejściu na główny szczyt.
Ten ostatni fragment może przyprawić o szybsze bicie serca, ale daje też ogromną satysfakcję. Pamiętajcie – idźcie ostrożnie, uważajcie zwłaszcza przy zejściu gdzie stawiacie stopu. Góry lofockie są często mocno zerodowane. Jeśli warunki pogodowe nie są idealne – lepiej zawrócić niż ryzykować. Właśnie z tego odcinka dokładnie z przed ostatniego wypłaszczenia pochodzi zdjęcie poniżej. Z tego miejsca widać, tez cały przekrój Lofotów, w kierunku południowym, a w kierunku północnym, najwyższy szczyt Vesterålen i północne wybrzeż norweskie.


Strøna - nagroda za trudy wędrówki
Kiedy staniecie na właściwej Strønie, wszystko milknie. Nie ma tam tłumu turystów, nie ma rozpraszaczy. Tylko wiatr, przestrzeń, widok na dziesiątki szczytów, zatok i fiordów, które nagle układają się w gigantyczną mapę Lofotów i sąsiedniego archiepalgu u waszych stóp.
To jedno z tych miejsc, gdzie czuje się pełnię życia – wywalczoną, zasłużoną i prawdziwą.




Informacje praktyczne
Czas przejścia: 6–7 godzin w obie strony
Odległość: ok. 10,5 km
Przewyższenie: ok. 1040 m
Poziom trudności: bardzo trudny (dla osób z doświadczeniem w górach)
Oznaczenie szlaku: brak – potrzebna mapa offline lub GPS, jednak ścieżka jest dobrze widoczna.
Zabezpieczenia: 3 odcinki z linami, w tym jeden metalowy łańcuch
Najlepszy czas na wejście: lato, sucha pogoda, dobra widoczność
Wyposażenie: buty trekkingowe, warstwa przeciwwiatrowa i wodoodporna, powerbank, woda i przekąski
Strøna to jedno z tych miejsc, które pokazują, jak dzikie i nieprzewidywalne potrafią być Lofoty – ale też jak bardzo potrafią wynagrodzić trud i wysiłek. To nie jest trasa dla każdego, ale jeśli szukacie górskiej przygody z dreszczykiem, dzikiego szczytu bez tłumów, i momentu, w którym naprawdę czujecie, że „dotarliście” – to właśnie tam.
A jeśli Strøna to dla was dopiero początek – na mojej stronie znajdziecie więcej opisów szlaków, zarówno tych mniej znanych, jak i popularnych klasyków. Wystarczy ich poszukać – każdy znajdzie coś dla siebie.
👉 www.lofotengirl.com
Do zobaczenia na szlaku!
Marta – Lofoten Girl
Więcej ważnych informacji opisałam
Wam w przewodniku #NALOFOTACH


Jeżeli macie jakieś pytania co do samego wpisu, Lofotów, lub innych rzeczy, nie bójcie się napisać komentarza. Albo wpadnijcie do mnie na instagram i tam możemy pogadać.
Więcej o wyspie znajdziecie w moich wpisach tutaj na stronie, oraz w relacjach na Instagramie.
Dodaj komentarz